Jeśli kiedykolwiek usłyszałaś/eś „marketing to koszt”, to ten odcinek jest dla Ciebie.

Czasem patrzymy na marketing B2B i myślimy: „serio? w 2026 dalej mierzycie sukces liczbą leadów z formularza jak w 2014?”.

No więc… tak. I dlatego w najnowszym odcinku Absurdoteki Codzienności Marketera bierzemy na warsztat jeden z bardziej szkodliwych absurdów branży: fałszywe wskaźniki, które rządzą budżetami, choć często i dawno przestały cokolwiek mierzyć.

Gościem jest Igor Bielobradek – strateg marketingu B2B, praktyk, który widział już tyle cykli „zróbmy więcej kampanii, bo zarząd chce wyników”, że spokojnie można by o tym nakręcić serial.

W odcinku rozmowa bez znieczulenia o tym:

– dlaczego klasyczny ROI w B2B to często fantazja, a nie metryka?

– jak pracować strategicznie, kiedy firma rozlicza marketing jak performance?

– gdzie B2B przepala najwięcej pieniędzy przez nieporozumienia wokół „popytu” i „leadów”?

– jakimi argumentami naprawdę przekonać zarząd, że marketing działa w horyzoncie 12–24 miesięcy – i że to normalne?

To odcinek dla wszystkich, którzy mają dość magii dashboardów i chcą rozmawiać o marketingu jak o biznesie, a nie jak o zbieraniu kolorowych wykresów do prezentacji.